Gmina Pruszcz Gdański podwyższyła podatek od nieruchomości

Dodane: 15 listopada 2018 roku, Kategoria: Gminne

Po wyborach Gmina Pruszcz Gdański zafundowała mieszkańcom podwyżkę podatku od nieruchomości na rok 2019.
Wybory samorządowe odbyły się 21 października 2018 roku. Mieszkańcy zadecydowali, że Gminą Pruszcz Gdański nadal będzie rządzić Magdalena Kołodziejczak. Została wybrana również nowa Rada Gminy Pruszcz Gdański, w skład której weszło kilku radnych, którzy zasiadali w radzie w kadencji 2014-2018.

Zaledwie kilkanaście dni po wyborze członków nowej Rady Gminy Pruszcz Gdański, została zwołana sesja radnych kadencji 2014-2018. Szokujący jest fakt, że na tej sesji (odbyła się 7 listopada 2018 roku) "starzy" radni podwyższyli stawki podatku od nieruchomości na rok 2019.
To Magdalena Kołodziejczak przedłożyła projekt podwyżki podatku radnym, a ci przychylili się do tego pomysłu i większością głosów uchwała została przyjęta.
Za podwyżką głosowało 12 radnych, a 8 radnych było przeciw. Oznacza to, że zapłacimy w roku 2019 więcej za podatek od nieruchomości. Taki otrzymaliśmy powyborczy "prezent" od Magdaleny Kołodziejczak i radnych.

Kołodziejczak powtarzała przed wyborami, że Gmina Pruszcz Gdański jest w doskonałej kondycji finansowej, a zaraz po wyborach złożyła projekt uchwały podwyższającej podatek. Kadencja wójta oraz radnych (większość radnych jest z komitetu Kołodziejczak) będzie trwała pięć lat i strach pomyśleć, jakie podwyżki zafunduje nam przez ten okres Kołodziejczak i radni z jej komitetu wyborczego.

Poniżej publikujemy wypowiedź radnej Weroniki Chmielowiec dla Radia Gdańsk.

Przede wszystkim zdziwiło nas to, że odbyła się już pożegnalna sesja i zwołano nas jeszcze w starym składzie. Po drugie, dziwi nas sama chęć wprowadzenia podwyżki, ponieważ na wszystkich spotkaniach z mieszkańcami pani wójt mówiła, że gmina jest w świetnej kondycji finansowej. Przy świetnej kondycji nie podnosi się podatków i to w tak dużym stopniu. Jeśli ktoś prowadzi działalność gospodarczą to on naprawdę mocno odczuje ten wzrost. Przy tysiącu metrów kwadratowych zapłaci o 1700 zł więcej! Poza tym takie decyzje nie powinny być podejmowane rękami starej rady. Wychodzi na to, że chodzi jedynie o to, aby zrzucić na nią odpowiedzialność, by nowi radni mogli wejść w nową kadencję z czystą kartą. A to oni powinni podjąć tę decyzję - mówi radna Weronika Chmielowiec.